Bezglutenowy „chleb życia”

Przyznam szczerze, że ten chleb dla mnie jest idealny bo jest MEGA prosty w wykonaniu.
Niestety jakoś nie mam cierpliwości do zakwasów .
Nawet nigdy nie próbowałam zabierać się za pieczenie chleba na zakwasie. Jakoś odpowiedzialność za ten zakwas mnie przeraża ;)
A tu proszę znalazł się chleb tak banalnie prosty, bez żadnych spulchniaczy, bez wyrabiania i bez wyrastania. I do tego samo ziarenko na ziarenku.
Wsypuje, mieszam, piekę i mam przepyszny chleb :D czy można chcieć czegoś więcej?
Oryginalna wersja tego chleba jest na stronie My New Roots.
Moja wersja jest z płatkami jaglanymi zamiast owsianych.

1 bochenek

1 szklanka nasion słonecznika
1/2 szklanki nasion lnu
1/2 szklanki orzechów laskowych
1 szklanka płatków jaglanych
1 łyżeczka soli morskiej
1 łyżka syropu z agawy
3 łyżki stopionego oleju kokosowego
4 łyżki zmielonego siemienia lnianego
2 łyżki nasion babki płesznik
1 1/3 szklanki przefiltrowanej wody

Wszystkie suche składniki wymieszaj razem.
W drugiej misce wymieszaj wodę, olej kokosowy i syrop z agawy.
Wlej płynne składniki do suchych i dobrze wymieszaj.
Keksówkę wysmaruj cienko olejem kokosowym.
Przełóż wszystko do keksówki i wyrównaj. Odstaw na 1 godzinę.
Piekarnik nastaw na 185 stopni.
Pieczemy około 50-60 minut.
Gotowy chleb wyciągamy z piekarnika i studzimy w formie przez 1 godzinę.
Po tym czasie wyciągnij chleb z formy i odstaw do całkowitego wystudzenia.
Najlepiej zostawić chleb na noc. Idealnie się kroi na drugi dzień bardzo ostrym nożem.
ENJOY!
Malwina