Pieczony falafel

Uwielbiam falafel!! i musi być dużo dużo kolendry.
Bo miłość do falafelu jest taka sama jak do kolendry.
Niestety w moim związku muszę czasami iść na kompromis bo mój mąż nie lubi kolendry.
I raz na jakiś czas się poświęcam i robię z pietruszką ale i tak jest przepyszny :D
Tradycyjny falafel oczywiści się smaży.
Moja cierpliwość niestety kończy się na lepieniu małych kotlecików i nie wchodzi w grę już smażenie :P
Więc wrzucam wszystko na blachę i piekę.
Ewentualnie na drugi dzień je podsmażam i są dalej przepyszne :)

16 sztuk:
400g suchej ciecierzycy
1 średnia cebula
3 ząbki czosnku
2 pęczki świeżej kolendry lub pietruszki
2 łyżki oleju rzepakowego
po 1 łyżeczce mielonego kuminu, mielonych ziaren kolendry, mielonego kardamonu, cynamonu i chilli
sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz

Przygotowania najlepiej zacząć dzień wcześniej.
Ciecierzyce zalać wodą i zostawić na całą noc.
Namoczoną ciecierzycę przełożyć do malaksera i całość zmielić, ale nie na gładką masę!
Masa powinna mieć małe grudki.
W malakserze nie uda się uzyskać jednolitej konsystencji, trzeba tylko uważać by nie przedobrzyć i całości nie zmielić dość gładko.
Gotową masę przekładamy do miski.
Do malaksera wrzucam: cebulę, czosnek i 2 pęczki pietruszki lub kolendry. Całość miksuje.
Zmiksowaną zieleninę z cebulą i czosnkiem dodajemy do ciecierzycy.
Dodajemy olej i wrzucamy przyprawy, doprawiamy solą i pieprzem według uznania.
Całość dokładnie mieszamy, gdy masa się za mało klei można dodać odrobinę wody.
Z gotowej masy formujemy kotleciki. Wielkość moich około 5-6cm. Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.
Piekarnik rozgrzać do 200 stopni. Falafel piekę 20 minut z jednej strony 20 minut z drugiej (bez termoobiegu).
Czas pieczenia zależy od wielkości falafela. Jak zrobimy mniejsze i więcej to czas skracamy, chyba, że lubimy mocno przypieczone.

Pozdrawiam!
Malwina